W tym roku, po raz pierwszy, zrobiłam bombki dla siebie :) Jestem z tego powodu szczęśliwa, bo do tej pory robienie bombek nie było mi obce, ale zawsze znajdowało się tylu bliskich i dalszych znajomych, że dla mnie już nic nie zostawało :( Tym razem zaparłam się, nikt nie dostał "mojej" bombki.
Już w tym tygodniu zawisną na choince. I choć reszcie Rodzinki też się podobają, to bez wątpienia najbardziej będą cieszyć moje oczy :)
Po raz pierwszy na bombkach pojawiły się motywy koniakowskie: szyszki, kwiotki ze strupkami, gwiazdki.
Motywy, które poznałam w tym roku i próbuję wykorzystać ich piękno :)
Ciągle je poznaję i to odkrywanie daje mi dużo twórczej frajdy. Koniakowskie motywy wymagają dużo wyobraźni przestrzennej, dużej kreatywności łączenia, bo nie wszystkie motywy można kompilować obok siebie.
Niektóre z moich ozdób są bardzo "ażurowe", jak chociażby ta powyżej. Niektóre bardziej "bogate", z większą ilością elementów, jak ta poniżej :)
Wszystkie powstały z wielką radością.
Ilość koniakowskich motywów jest tak ogromna, że każda z moich bombek jest inna, co cieszy mnie ogromnie.
Powstają jeszcze kolejne, w sumie będzie 12 bombek, każda inna. Wszystkie z koniakowskimi elementami :)
Wszystkim, którzy czytają mojego bloga, życzę spokojnych,zdrowych, pachnących piernikiem, spędzonych z najbliższymi Świąt Bożego Narodzenia. Byśmy w tym bogato udekorowanym czasie znaleźli spokój, wytchnienie, miłość, zrozumienie, aby dane nam było zatrzymać się w biegu, odetchnąć, cieszyć się bliskością Najukochańszych i odpoczywać.